Szosa Stu Zakrętów - Najlepszy przewodnik po Górach Stołowych

Nikodem Król .

30 czerwca 2026

Fioletowy samochód jedzie krętą drogą przez las, mijając ogromne głazy. To prawdziwa droga stu zakrętów.

Szosa Stu Zakrętów, znana też jako Droga Stu Zakrętów, to jedna z najbardziej charakterystycznych tras w Górach Stołowych. Łączy Radków z Kudową-Zdrojem, prowadzi przez Karłów i Lisią Przełęcz, a przy okazji daje dokładnie to, czego od takiej drogi oczekuję: widoki, rytm serpentyn i sensowne miejsca na postoje. W tym tekście pokazuję, jak wygląda przejazd, kiedy ma największy sens i co warto połączyć z samą jazdą.

Najważniejsze fakty przed wyjazdem

  • To górski odcinek DW387 między Radkowem a Kudową-Zdrojem, przechodzący przez Karłów i Lisią Przełęcz.
  • Sceniczny fragment ma około 23 km, a różnica wysokości wynosi około 400 m.
  • Najwyższy punkt leży na Lisiej Przełęczy i przekracza 780 m n.p.m.
  • Trasa powstała w latach 1867-1870, więc ma też wyraźny historyczny ciężar.
  • Najlepiej jechać bez pośpiechu, z czasem na postoje, zdjęcia i krótkie spacery.
  • Jeśli planujesz wycieczkę w sezonie, poświęć uwagę pogodzie i natężeniu ruchu, bo to droga, która nie lubi nerwowej jazdy.

Gdzie leży ta trasa i co właściwie łączy

Ta górska szosa jest ważna nie tylko dlatego, że ma efektowną nazwę. W praktyce stanowi jeden z najwygodniejszych sposobów na przejazd przez centralną część Gór Stołowych i spina dwa bardzo różne światy: uzdrowiskową Kudowę-Zdrój oraz bardziej kameralny Radków. Po drodze pojawia się Karłów, czyli naturalny punkt wypadowy na Szczeliniec Wielki i do innych szlaków parku.

Najbardziej lubię w niej to, że nie jest zwykłym „łącznikiem” na mapie. To raczej droga, wokół której układa się cały dzień: można nią tylko przejechać, ale dużo lepiej działa jako oś wycieczki. Nazwa brzmi widowiskowo, ale sama trasa broni się nie liczbą zakrętów, tylko tym, jak prowadzi przez krajobraz i ile sensownych przystanków daje po drodze. To właśnie dlatego warto najpierw zrozumieć przebieg, a dopiero potem planować postoje.

Ten układ ma znaczenie także praktyczne: jeśli chcesz zobaczyć coś więcej niż sam asfalt, musisz myśleć o trasie jako o całości, a nie o jednym odcinku. To prowadzi wprost do pytania, jak naprawdę wygląda przejazd i gdzie droga robi największe wrażenie.

Droga stu zakrętów wijąca się przez gęsty las. Czarny samochód pokonuje kolejne pętle, otoczony zielenią drzew.

Jak wygląda przejazd od pierwszego zakrętu do Lisiiej Przełęczy

Najciekawszy jest tu nie sam fakt, że droga jest kręta, ale to, jak zmienia się krajobraz. Od strony Radkowa trasa wspina się obok Filarów Skalnych, mija kamieniołom i zawraca na Stroczym Zakręcie w stronę Karłowa. Potem prowadzi w pobliżu Fortu Karola, osiąga Lisią Przełęcz i dopiero wtedy schodzi w stronę Kudowy-Zdroju. Na takim odcinku nawet krótki postój potrafi zmienić odbiór całej jazdy, bo za każdym łukiem krajobraz wygląda trochę inaczej.

Parametr Wartość Co to oznacza w praktyce
Długość odcinka około 23 km To nie jest długa trasa, ale przez serpentyny jedzie się wolniej niż zwykłą drogą.
Deniwelacja około 400 m Różnica wysokości jest odczuwalna, więc warto jechać spokojnie i z rezerwą czasu.
Najwyższy punkt Lisia Przełęcz, ponad 780 m n.p.m. To jedno z najlepszych miejsc na krótki postój i rozejrzenie się po okolicy.
Okres budowy 1867-1870 Trasa ma historyczny charakter, a nie tylko funkcję turystycznego dojazdu.
Przebieg Radków - Karłów - Kudowa-Zdrój To wygodny szkielet całego jednodniowego planu w Górach Stołowych.

W praktyce najlepiej działa tu zasada: jedź wolniej, niż podpowiada nawigacja. Nie dlatego, że to droga trudna technicznie w każdym metrze, ale dlatego, że jej siła tkwi w rytmie zakrętów, a nie w tempie. Jeśli chcesz naprawdę zobaczyć tę trasę, a nie tylko ją „zaliczyć”, musisz dać sobie czas na zatrzymanie się tam, gdzie krajobraz otwiera się szerzej niż zwykle.

Takie tempo sprawia, że następne pytanie jest już oczywiste: kiedy najlepiej zaplanować przejazd, żeby pogoda i ruch nie zepsuły wrażeń.

Kiedy najlepiej jechać i czego nie lekceważyć

Jeśli miałbym wskazać najbezpieczniejszy wybór dla pierwszego przejazdu, postawiłbym na suchy dzień od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Wtedy widoczność jest zwykle najlepsza, a asfalt mniej zaskakuje. Zimą, po intensywnych opadach albo przy gęstej mgle, ta sama trasa nadal może być atrakcyjna, ale wymaga większego spokoju i większego marginesu czasowego. To nie jest droga, na której warto nadrabiać tempo.

  1. Jedź w dzień - serpentyny i widoki są o wiele przyjemniejsze przy dobrym świetle.
  2. Zostaw zapas czasu - przy kilku postojach i krótkim spacerze z 23 km robi się spokojnie pół dnia.
  3. Nie blokuj pobocza - zatrzymuj się tylko tam, gdzie nie wymuszasz hamowania innych kierowców.
  4. Po deszczu jedź ostrożniej - na górskich odcinkach nawierzchnia potrafi być śliska, nawet jeśli pogoda nie wygląda groźnie.
  5. Sprawdź ruch przed wyjazdem - latem i w weekendy trasa bywa bardziej obciążona, a to zmienia komfort przejazdu.

Ja zwykle zakładam, że sama jazda to dopiero połowa doświadczenia. Druga połowa zaczyna się wtedy, gdy człowiek schodzi z auta, podchodzi kilka minut wyżej albo zatrzymuje się przy punkcie widokowym. To właśnie dlatego warto od razu wiedzieć, co po drodze naprawdę ma sens zobaczyć, a nie próbować upchnąć wszystkiego naraz.

Co zobaczyć po drodze i w okolicy

Nie próbowałbym zwiedzać całego regionu w jednym biegu. Lepiej wybrać kilka punktów, które faktycznie pasują do siebie czasowo i logistycznie. W praktyce najlepiej łączą się miejsca przy samej trasie z jednym większym celem pieszym albo uzdrowiskowym końcem dnia.

Miejsce Po co się tam zatrzymać Ile czasu bym zarezerwował
Karłów To najwygodniejsza baza pod Szczeliniec Wielki i dobry punkt na przerwę przed dalszą jazdą. 45-90 minut
Szczeliniec Wielki Jeden z najważniejszych celów w Górach Stołowych; z Karłowa wejście ma około 3,6 km i zajmuje mniej więcej 40 minut w górę. 2-3 godziny
Fort Karola Krótki wypad na punkt widokowy i dobra przerwa między odcinkami jazdy. 20-40 minut
Błędne Skały Skalny labirynt, który dobrze pokazuje, dlaczego ten fragment Sudetów jest tak rozpoznawalny. 1,5-2 godziny
Kudowa-Zdrój Park Zdrojowy, Kaplica Czaszek i Muzeum Zabawek dają dobry finał po górskim odcinku. 2-3 godziny
Radków i Zalew Radkowski Dobry, spokojniejszy koniec trasy, zwłaszcza jeśli chcesz domknąć dzień widokiem na wodę. 1-2 godziny

Jeśli masz tylko jeden dzień, wybrałbym jeden większy spacer, a nie dwa. Szczeliniec Wielki i Błędne Skały są świetne, ale razem potrafią zamienić wycieczkę w gonitwę. Lepszy efekt daje jeden mocny punkt, a potem spokojny przejazd szosą, niż próba „odhaczenia” wszystkiego po kolei. Właśnie w takich decyzjach najczęściej wygrywa nie ambicja, tylko rozsądny plan.

To prowadzi do ostatniej, najbardziej praktycznej części: jak ułożyć cały dzień tak, żeby trasa naprawdę pracowała na wyjazd, a nie tylko wypełniała lukę między atrakcjami.

Jak ułożyć sensowny plan na jeden dzień w Górach Stołowych

Gdy układam taki wyjazd dla siebie, myślę o nim jak o prostym ciągu: start, jeden mocny punkt pieszy, przejazd widokowy, drugi lżejszy przystanek i dopiero wtedy powrót. To działa lepiej niż chaotyczne skakanie między atrakcjami. Najwygodniejszy wariant zaczyna się w Kudowie-Zdroju, prowadzi przez serpentyny do Karłowa, a kończy w Radkowie albo odwrotnie, zależnie od tego, gdzie masz nocleg.

  • Wariant spokojny - Kudowa-Zdrój, przejazd szosą, krótki postój przy Fortu Karola lub Lisiej Przełęczy, potem Radków i Zalew Radkowski.
  • Wariant pieszy - przejazd do Karłowa, wejście na Szczeliniec Wielki, a dopiero później powolny zjazd i zwiedzanie Kudowy.
  • Wariant z labiryntem skalnym - Błędne Skały jako główny punkt dnia, a sama trasa jako łącznik między parkingiem, widokami i noclegiem.

Jeśli miałbym zostawić jedną praktyczną radę, byłaby prosta: nie traktuj tej trasy jak drogi „do przejechania”, tylko jak część całego pejzażu Gór Stołowych. Wtedy jej sens staje się jasny od razu. Najlepszy efekt daje spokojny przejazd, jeden solidny spacer i rezygnacja z nadmiaru planów, bo właśnie tak ta szosa pokazuje swój charakter najuczciwiej.

FAQ - Najczęstsze pytania

Szosa Stu Zakrętów to malownicza droga wojewódzka nr 387 w Górach Stołowych, łącząca Radków z Kudową-Zdrojem. Przebiega przez Karłów i Lisią Przełęcz, oferując liczne serpentyny i zapierające dech w piersiach widoki.
Nazwa "Szosa Stu Zakrętów" jest symboliczna i odnosi się do krętego charakteru trasy. W rzeczywistości nie ma dokładnie stu zakrętów, ale droga jest pełna serpentyn, które zapewniają dynamiczną jazdę i zmieniające się krajobrazy.
Najlepiej wybrać suchy dzień od późnej wiosny do wczesnej jesieni, aby cieszyć się dobrą widocznością i bezpiecznymi warunkami. Zimą lub przy złej pogodzie trasa wymaga większej ostrożności i zapasu czasu.
W pobliżu trasy znajdują się takie atrakcje jak Szczeliniec Wielki (z Karłowa), Błędne Skały, Fort Karola, a także uzdrowiskowa Kudowa-Zdrój i Zalew Radkowski. Warto zaplanować jeden większy spacer i spokojny przejazd.
Droga nie jest ekstremalnie trudna technicznie, ale jej kręty charakter i różnica wysokości (ok. 400 m) wymagają spokojnej i uważnej jazdy. Zaleca się wolniejsze tempo, aby w pełni docenić widoki i bezpieczeństwo.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

droga stu zakrętów droga stu zakrętów góry stołowe szosa stu zakrętów co zobaczyć trasa stu zakrętów atrakcje radków kudowa-zdrój droga widokowa góry stołowe serpentyny
Autor Nikodem Król
Nikodem Król
Nazywam się Nikodem Król i od 14 lat zgłębiam tematykę Europy oraz dziedzictwa Krakowa. Moje zainteresowanie tymi obszarami zrodziło się z pasji do historii i kultury, które są dla mnie nie tylko fascynujące, ale również niezwykle ważne w kontekście współczesnego świata. W swoich artykułach staram się przybliżać czytelnikom różnorodne aspekty związane z Krakowem, jego historią oraz wpływem, jaki wywiera na otaczającą nas rzeczywistość. W pracy kieruję się zasadą rzetelności i przejrzystości, dlatego dokładnie sprawdzam źródła i porównuję informacje, aby dostarczyć jak najbardziej wiarygodne i zrozumiałe treści. Lubię upraszczać skomplikowane zagadnienia, by były dostępne dla każdego, a także śledzić aktualne trendy, które mogą wzbogacić naszą wiedzę o Europie i jej dziedzictwie. Moim celem jest dostarczanie użytecznych i aktualnych informacji, które pomogą lepiej zrozumieć bogactwo kulturowe Krakowa i jego miejsce w szerszym kontekście europejskim.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz